Stal rozbiła brązowego medalistę Mistrzostw Polski!

Przed meczem z Gwardią Opole – aktualnym brązowym medalistą Mistrzostw Polski i uczestnikiem Pucharu EHF ze świecą było szukać – nawet wśród zagorzałych kibiców Stali – optymisty, który wierzył w zwycięstwo swojego zespołu. Mielczanie to przecież ostatni zespół w tabeli, tymczasem podopieczni Dawida Nilssona i Marcina Basiaka odnieśli nie tylko sensacyjne zwycięstwo, ale również dokonali tego w wielkim stylu, triumfując 34:26!

Już sam początek spotkania był bardzo zaskakujący, gdyż „Biało-Niebiescy” bardzo szybko objęli prowadzenie 7:3. Naturalną koleją rzeczy wydawało się odrobienie tych strat przez gości, lecz Stal nie zamierzała się zatrzymywać, a ciężar gry na swoje barki wzięli Dzianis Valyntsau i Piotr Krępa, którzy w ataku byli wręcz nieomylni. W bramce również świetnie spisywał się Tomasz Wiśniewski, dzięki czemu w 28 minucie mielczanie wyszli na prowadzenie 15:9. Pomimo okazji do powiększenia dorobku, to Gwardia zdołała zniwelować straty i na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 15:11.

W przerwie wielu zadawało sobie pytanie, czy Stal utrzyma impet, gdyż niemal pewne było, że opolanie zaatakują ze zdwojoną siłą. Po zmianie stron Ci jednak ponownie zderzyli się z „Biało-Niebieskim” murem, a Stal kontynuowała swój koncert i w 48. minucie objęła prowadzenie 23:13.
– Przecieramy oczy ze zdumienia – można było usłyszeć od komentatorów TVP, gdyż mecz ten transmitowany był w telewizji. Gospodarzom przytrafił się jednak słabszy moment, ponieważ w 50 minucie Gwardia odrobiła część strat i przegrywała już tylko 22:26.
Hala w Mielcu tego dnia jednak „płonęła”, gdyż kibice zgromadzeni tego dnia przy Grunwaldzkiej pokazali, że tego zwycięstwa pragną tak samo bardzo jak zawodnicy, którzy w końcówce po raz kolejny wznieśli się na wyżyny i wygrali 34:26.
Nie była to jedyna dobra informacja, gdyż po ciężkich kontuzjach na boisko powrócili Łukasz Janyst i Jakub Ćwięka.

Dla mielczan było to dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie. Wcześniej Stal pokonała Zagłębie Lubin, i co ciekawe mecz ten również pokazywała telewizja TVP.
Teraz podopiecznych Dawida Nilssona i Marcina Basiaka czeka jednak nie lada wyzwanie, gdyż już w środę do Mielca przyjedzie PGE VIVE Kielce. Spotkanie zaplanowano na godzinę 18:30.

 

SPR Stal Mielec – KPR Gwardia Opole 34:26 (15:11)

SPR Stal: Wiśniewski (10/34 – 29 proc.) – Krępa 7, Valyntsau 6/1, Krupa 6/3, Wojdak 4, Kornecki 4/1, Wilk 3, Janyst 2, Ćwięka 1, Jędrzejewski 1, Dutka, Skuciński, Olszewski, Grzegorek.

Gwardia: Zembrzycki (11/40 – 29 proc.), Malcher (6/11 – 55 proc.) – Mokrzki 4, Lemaniak 4, Siwak 3, Mauer 3, Zieniewicz 2, Zarzycki 2, Działakiewicz 2, Jankowski 2, Skraburski 1, Klimków, Małecki, Morawski, Milewski.