PGNiG Superliga mężczyzn – 11 kolejka
Pozyskanie nowego sponsora strategicznego firmy Tauron Polska Energia mieleccy szczypiorniści uczcili zwycięstwem nad zespołem z Głogowa. Sukces nie przyszedł łatwo, a jego styl nie zachwycił. Najważniejsze jednak są dwa punkty i awans na trzecią pozycję w ligowej tabeli.
Już w najbliższą środę Stal w pierwszym meczu rundy rewanżowej podejmuje Azoty Puławy.
TAURON STAL MIELEC – CHROBRY GŁOGÓW 30:29 (13:14)
Stal: Kiepulski, Wolański – Szpera 8, Sobut 7, Gawęcki 5, Babicz 4, Wilk 4, Kubisztal 1, Jędrzejewski 1 oraz Janyst, Gliński, Chodara. Trener: Ryszard Skutnik.
Chrobry: Stachera, Zapora – Mochocki 8, Piętak 5, Świtała 5, Ścigaj 3, Różański 2, Bednarek 2, Żak 2, Kuta, Płaczek, Olęcki 1, Wysokiński 1, Trener: Zbigniew Markuszewski.
Sędziowali: Baranowski i Lemanowicz z Warszawy. Kary: 8 i 12 min. Widzów: 1900.
Pod wodzą trenera Zbigniewa Markuszewskiego, który do Głogowa przeniósł się z „brązowego” Kwidzyna, piłkarze ręczni Chrobrego spisują się bardzo dobrze i do Mielca przyjechali walczyć o siódme w tym sezonie zwycięstwo. Mocnymi punktami głogowian są dwaj byli gracze Stali - Tomasz Mochocki i Paweł Piętak. W poprzednim sezonie mielczanie doznali u siebie przykrej porażki z Chrobrym i dlatego wyjątkowo pałali chęcią rewanżu.
Zanim rozpoczął się ten pojedynek, kibice zostali poinformowani o podpisaniu przez Stal umowy sponsorskiej z firmą Tauron Polska Energia. Prezes zarządu Tauronu Dariusz Lubera prosto z Pałacyku Oborskich, gdzie w obecności prezydenta Mielca Janusza Chodorowskiego podpisano umowę o współpracy, przyjechał do hali MOSiR-u na mecz i został owacyjnie przywitany przez kibiców mieleckiego szczypiorniaka, którzy niemal w komplecie wypełnili halę.
Emocje w tym meczu zaczęły się od pierwszych minut i trwały do samego końca. Trener Ryszard Skutnik nieco zaskoczył składem, bo w bramce od pierwszych minut pojawił się Paweł Kiepulski, natomiast na pozycji rozgrywającego, wobec nieobecności Pawła Albina wystawił Pawła Gawęckiego. Szybko można się było przekonać, że mielecki szkoleniowiec miał nosa. Gawęcki do przerwy rzucił 5 bramek, niestety w drugiej połowie nie pojawił się na boisku z powodu urazu dłoni i jego brak był bardzo widoczny.
Jeszcze lepiej prezentował się Kiepulski, będąc szczególnie do przerwy postacią numer jeden w mieleckim teamie. To właśnie doskonałej postawie Kiepulskiego nasza drużyna zawdzięcza to, że po dość słabym początku meczu (2:3, 4:5) stalowcy wyszli na prowadzenie 9:6. Wcześniej sporo było niecelnych rzutów nad poprzeczką, dobrze także bronił w bramce Chrobrego kadrowicz Rafał Stachera. Jak szybko Stal zdobyła trzy oczka przewagi, tak szybko ją straciła i przy stanie 10:10 trener Ryszard Skutnik poprosił o przerwę.
Wskazówki trenera niewiele pomogły. Dalej na boisku sporo było chaosu, mnożyły się błędy i nieudane rzuty. Tak samo było po stronie rywali, którzy w ostatnich sekundach pierwszej połowy dość niespodziewanie zdołali wyjść na prowadzenie.
Druga połowa niewiele zmieniła w obrazie gry, ale to goście aż do 52 minuty utrzymywali 1-2 bramkowe prowadzenie. Świetnie bronił Stachera z którego pokonaniem gracze Stali w ataku pozycyjnym mieli poważne problemy.
Gościom udało się także bardzo dobrze zneutralizować najgroźniejszą broń mielczan czyli szybką kontrę. Kiepulski dobrze spisywał się między słupkami, ale na daleki rzut do kontry nie zdecydował się ani razu, tym bardziej że nie bardzo miał komu podawać.
W 40 minucie Kiepulskiego zmienił Wolański, ale trener Skutnik szybko zdecydował się na zmianę powrotną. Wolański ponownie stanął między słupkami w ostatnich 10 minutach gry i wreszcie błysnął formą do jakiej już nieraz wszystkich przyzwyczaił.
Wcześniej postawa stalowców coraz bardziej niepokoiła kibiców. W drugiej połowie wiodącą postacią Stali w ofensywie był Marek Szpera, który potężnymi bombami pod poprzeczkę potrafił zaskoczyć Stacherę. Dzielnie wspomagał go Paweł Wilk, który w tym meczu ratował honor naszych skrzydłowych zdobywając 4 bramki.
Po drugiej stronie boiska mieleckim kibicom co chwila przypominał o sobie Tomasz Mochocki, który na 9 bramek zdobytych w pierwszym kwadransie drugiej połowy przez Chrobrego, sam zdobył aż 6.
Pięć minut przed końcem powrócił optymizm, bo Grzegorz Sobut wreszcie dał upragnione prowadzenie dla naszej drużyny (28:27). Król strzelców Superligi w poprzednim sezonie celnie egzekwując rzut karny zdobył także 30 bramkę dla Mielca (30:29) na niespełna 2 minuty przed końcem gry. Od tego momentu cala hala na stojąco z niepokojem obserwowała, to co działo się na parkiecie. Była okazja podwyższyć, ale na minutę przed końcową syreną piłkę mieli goście i to nasz zespół musiał heroicznie bronić jednobramkowej przewagi.
Bohaterem ostatniej akcji meczu był Adam Wolański broniąc rzut rozpaczy graczy Chrobrego. Jeszcze raz czeczeński charakter i ambitna walka do samego końca w wykonaniu graczy drużyny trenera Ryszarda Skutnika dały o sobie znać. Wszystko dobre, co się dobrze kończy...
Edward Tabor
Opinie:
II trener Chrobrego Głogów – Piotr Zembrzuski: - Ten mecz udowodnił, ze liga jest bardzo wyrównana. Każdy wynik jest możliwy. Gratuluje Stali zwycięstwa, ale przy odrobinie szczęścia ten mecz mógł się także zakończyć naszym sukcesem. Punkty zostały w Mielcu, a my możemy się cieszyć tylko z tego że stworzyliśmy niezłe widowisko.
Trener Stali Ryszard Skutnik: -Zmierzyli się ze sobą sąsiedzi w tabeli. Cieszymy się że po tej wygranej zrównaliśmy się z Chrobrym punktami. W zasadzie cały horror w kolejnym meczu zrobili nasi bramkarze. Bronili to co nie musieli obronić, ale za duże bramek wpadało im ze skrzydeł niemal z zerowego kata. Dobrze grający Gawęcki złapał kontuzje i jego brak potem było widać. Chłopaki po czeczeńsku walczyły do końca i chwała im za to. Teraz myślimy już o Puławach.
Maciej Ścigaj (Chrobry Głogów): -Fajne widowisko, tyle że nie mamy punktów. Wydaje mi się że nie realizowaliśmy przedmeczowych założeń i to zadecydowało o naszej porażce.
Wiktor Jędrzejewski (Tauron Stal Mielec): -Patrząc na przebieg gry można dojść do wniosku że ten mecz mógł się także zakończyć wygraną gości. Oba zespoły grały bardzo podobnie, popełnialiśmy podobne błędy. Podejrzewam że w rewanżu w Głogowie walka będzie równie zacięta.
Komentarze (23)
Dodaj komentarz
Serwis sprstal.mielec.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzegamy sobie prawo do edycji lub usunięcia komentarzy.
Dodano 21-11-2011 przez ~ja (gość)
nie zagra przez jakiś czas.